Dlaczego dorośli zachowują się tak sztucznie?

Dlaczego do rozluźnienia pancerza uczuć potrzebne są im masaże, akupresura, trening autogenny, sauna albo środki psychotropowe? Z dnia na dzień coraz bardziej uzależniają się od zewnętrznej i wewnętrznej kontroli i poddają się terrorowi istniejących reguł gry, byle tylko uznano ich za jednostki przydatne społecznie. Pisarz Heinrich Boli wniósł do sądu oskarżenie przeciw dziennikarzowi „Die Zeit” Mathiasowi Waldenowi. W jednej z relacji z przebiegu procesu gazeta doniosła, że Boli pojawił się na rozprawie w źle dopasowanym garniturze. Ów pogardliwy stosunek do osoby, wyrażający się w niestosownej uwadze na temat stroju, świadczy o nieustannym ocenianiu jednostki pod kątem przestrzegania norm, w tym wypadku dotyczących wyglądu zewnętrznego. Boli odparował trafną ripostą: „Przypuszczam, że bardzo wielu ludzi, którym brak tej wolności, którą ja mam, którzy w mniejszym lub większym stopniu zatracili swoją autonomię, ulega terrorowi formalnych przepisów-w biurach, w zakładach pracy. Jest to perwersyjne i na wskroś niehumanitarne zjawisko”. Ocena stroju odnosi do wyglądu zewnętrznego. Lekceważenie cech osobowości i uczuć rani człowieka tym boleśniej, ponieważ dotyczy jego wnętrza, jego „ja”. Wobec tego człowiek szczelnie opancerza własne uczucia (mówiąc potocznie staje się gruboskórny). Boli właściwie podsumował sytuację w wywiadzie z Christianem Linderem: „Okazywanie emocji jest traktowane nieomal jak choroba… Ta antyuczuciowa filozofia może pociągnąć za sobą wymóg bycia bezwonnym albo konieczność nieograniczonej przydatności i tak dalej. W istocie jest to jak nekrolog. Kto utracił emocje, ten jest martwy”. Tysiąc sztucznych kwiatów nie ożywi pustyni.

Witam, mam na imię Jolanta i za pomocą tego bloga chciałabym Wam przekazać jak bardzo ważnym zjawiskiem jest edukacja. Mam nadzieję, że wiedza, którą dostaniecie, pomoże wam z rozwojem waszej kariery!
error: Content is protected !!