Grzechem jest wszystko co nie akceptowane

Kilkadziesiąt lat temu za normalną praktykę pedagogiczną uznawano fakt, iż około 90 procent rodziców dokładało wszelkich starań, aby doprowadzić do wyparcia popędu seksualnego ze świadomości młodzieży, używając w tym celu argumentu, że grzechem jest i onanizm, i przedmałżeńskie współżycie płciowe. Dążono więc do wypierania potrzeb seksualnych, uważając to za słuszną (normalną) powinność. Kto nie chciał albo nie potrafił temu się podporządkować, był uznawany za istotę grzeszną, której wpajano poczucie winy. Moralność wrogo ustosunkowana
do popędów podniosła wypieranie seksualności do rangi normy etycznej. W rzeczywistości wypieranie popędów jest niemoralne, ponieważ powoduje zaburzenia psychiczne. Ani pełne wyżycie seksualne, ani zaspokajanie popędu w związku partnerskim (także przedmałżeńskim) nie są czynami niemoralnymi. W praktyce wychowawczej jest bardzo istotne, aby nie uczyć i nie zmuszać do wypierania potrzeb seksualnych. Nie jest to jednak takie oczywiste, skoro nawet obecnie wielu rodziców pyta mnie, jak można odzwyczaić dziecko od masturbacji. Chcą się zatem dowiedzieć, jak można wyprzeć popędy seksualne dziecka do obszaru podświadomości. Odpowiadam im słowami A.S. Neilla: „Wytłumaczcie dziecku, że onanizm nie jest czynem grzesznym. A jeśli już okłamaliście swoje dziecko i wmówiliście mu, że onanizm wpędzi je w chorobę, obłęd i temu podobne bzdury, to teraz zdobądźcie się na odwagę i przyznajcie do kłamstwa!”

Witam, mam na imię Jolanta i za pomocą tego bloga chciałabym Wam przekazać jak bardzo ważnym zjawiskiem jest edukacja. Mam nadzieję, że wiedza, którą dostaniecie, pomoże wam z rozwojem waszej kariery!
error: Content is protected !!