Markpol mielec kraków

Dokonał się zatem zawrotny rozwój techniki, rozkwitła gospodarka, wzrósł ogólny dobrobyt. I jest to pozytywny aspekt dotychczasowego rozwoju cywilizacji. Natomiast postęp taki nie dokonał się w rozwoju psychologii społecznej i psychologii jednostki, nasza wiedza o psychice pozostawia nadal wiele do życzenia, a jej rozwój kuleje. W czasach ekspansji nauki i techniki nie poświęcano jej zbyt wiele uwagi albo wręcz ignorowano jej znaczenie. Mimo wzrostu dobrobytu i świadczeń socjalnych (niektórzy są zdania, że jesteśmy państwem zbyt opiekuńczym) ani nie zanikły, ani nawet nie uległy zahamowaniu zaburzenia i choroby psychiczne. Wprost przeciwnie – znacznie wzrosła liczba zachorowań. Prof. Kurt Heinrich, neurolog (z kliniki neurologicznej w Moguncji), uważa, że co trzeci pacjent zgłaszający się do internisty powinien udać się również do psychiatry. Znajomy anestezjolog, opowiadając mi o swojej codziennej praktyce w sali operacyjnej, stwierdził, iż u połowy operowanych pacjentów nie zauważa się organicznych przyczyn choroby, ponieważ ich dolegliwości powstają na podłożu psychicznym. Z badań statystycznych, przeprowadzonych w 1973 r. na zlecenie dolnosaksońskiego ministerstwa zdrowia, wynika, że dziesięć milionów mieszkańców Niemiec cierpi na zaburzenia psychiczne, które wymagają interwencji specjalistycznej. (Niemcy zamieszkuje blisko sześćdziesiąt dwa miliony ludzi.)

error: Content is protected !!