Silne kobiety w mniejszości

Tylko nieliczne kobiety znajdują w sobie dość siły i energii, żeby otwarcie opowiedzieć się za emancypacją i zacząć aktywnie działać w tym kierunku. Zdecydowana ich większość nie jest w stanie podjąć walki, ponieważ na przeszkodzie stoją mechanizmy obronne psychiki, które powstrzymują je przed uczynieniem tego, co właściwie chciałyby uczynić. W rezultacie tylko wzdychają tęsknie od czasu do czasu: „Ach, gdyby tak można było zacząć wszystko jeszcze raz, od początku…” „Nowy” początek jest oczywiście teoretycznie możliwy, także w wieku trzydziestu, czterdziestu i pięćdziesięciu lat, pod jednym wszak warunkiem: trzeba sobie wyraźnie uświadomić taką potrzebę, a także odczuwać silną presję cierpienia. Najpierw jednak trzeba wyplątać się z sieci systemu obronnego, w czym może pomóc odpowiednio prowadzona psychoterapia. Niewątpliwie reforma struktury społecznej stworzyłaby warunki „nowego” początku. Jednak bierne oczekiwanie na zmiany przypomina czekanie na Godota. Działalność edukacyjna stowarzyszeń walczących o emancypację kobiet jest na razie kroplą, która drąży skałę, niemniej jednak ważną kroplą. Ludzie (mężczyźni i kobiety) muszą wyzwolić się spod władzy mechanizmu unikania (rola widza i ucieczka w chorobę). Mechanizm defensywny musi utracić swą moc, musi przeobrazić się w mechanizm ofensywny. Zamiast obrony (odwracanie się od) potrzebny jest atak (zwracanie się przeciw albo ku). Jednym z zadań tej książki jest pokazanie sposobu działania tego mechanizmu, a także pomoc w uaktywnieniu potencjału energii i witalności, potrzebnego do szturmu na życie.

Witam, mam na imię Jolanta i za pomocą tego bloga chciałabym Wam przekazać jak bardzo ważnym zjawiskiem jest edukacja. Mam nadzieję, że wiedza, którą dostaniecie, pomoże wam z rozwojem waszej kariery!
error: Content is protected !!