W celu bardziej konkretnego objaśnienia mechanizmu racjonalizacji posłużymy się paroma przykładami

Waltera K., referenta działu eksportu, pominięto przy awansie. Prowadzenie placówki zagranicznej powierzono jego koledze, zresztą rówieśnikowi. Walter K. ma duże ambicje
z ochotą objąłby to stanowisko, ale nie przyznaje się do tego ani przed samym sobą, ani przed znajomymi. Szuka więc racjonalnej argumentacji: „Właściwie to cieszę się, że nie dostałem tej pracy. Przeprowadzka z całą rodziną byłaby kłopotliwa i męcząca, na dodatek w tym kraju wrze od politycznych niepokojów. Filia naszej firmy działa tam dopiero od roku, a poprzedniego dyrektora zdążyli już wykurzyć. Tak, ta placówka to beczka prochu”. Lis, który nie może dosięgnąć winogron, odchodzi pocieszając się, że tak są jeszcze kwaśne. U Waltera K. doszło do introjekcji dążeń ambicjonalnych, dążenia do awansu. Oznacza to, że dążenie to przejawia się bardziej lub mniej świadomie i że jest ono żądaniem wysuwanym przez superego. Poczucie własnej wartości jest uzależnione od sukcesów zawodowych i awansowania na coraz wyższe stanowisko. Jeśli człowiek doznaje porażki i broni się przed niskim ppczuciem własnej wartości, uruchamia mechanizm racjonalizacji. Racjonalne tłumaczenie pomaga zachować równowagę psychiczną, ale uniemożliwia autentyczną i otwartą konfrontację z problemem, na przykład przez postawienie sobie bez ogródek pytania: Czy chciałbym objąć to stanowisko? Dlaczego? Jakie znaczenie miałaby dla mnie ta praca? Czy brak mi odpowiednich kwalifikacji, czy jestem mniej łubiany, czy też mają wobec mnie inne zamiary? Tak więc racjonalizacja pomaga zachować dobre samopoczucie psychiczne, de facto jednak jednostka unika konstruktywnego rozwiązania problemu.

Witam, mam na imię Jolanta i za pomocą tego bloga chciałabym Wam przekazać jak bardzo ważnym zjawiskiem jest edukacja. Mam nadzieję, że wiedza, którą dostaniecie, pomoże wam z rozwojem waszej kariery!
error: Content is protected !!