Psychologia jako nauka mało potrzebna?

W 1962 roku psychologia była traktowana zarówno przez studentów, jak i przez całe społeczeństwo jako nauka mało pożyteczna, raczej sztuka dla sztuki. Z czasem jednak wiedza o ludzkiej duszy zaczęła nabierać znaczenia, na badania psychologiczne przeznaczano większe fundusze, a w prasie ukazywało się coraz więcej ogłoszeń z propozycją zatrudnienia dla psychologów; obecnie na cztery oferty pracy przypada jeden kandydat. Wraz ze zmianą podejścia wzrosło zainteresowanie studiami psychologicznymi; obecnie w każdej szkole wyższej istnieją już ograniczenia w przyjmowaniu kandydatów na wydział psychologii. W rozwoju estetyki natomiast zapanował całkowity zastój. Obecnie na rozwój tej nauki przeznacza się tak samo nikłe środki jak sto lat temu, za życia jej twórcy Gustawa Teodora Fechnera. Nauki społeczne znajdują się na ministerialnej liście na trzecim miejscu od końca, znaczenie priorytetowe ma rozwój dziedzin, takich jak: energetyka, kosmonautyka, nauki przyrodnicze i techniczne, co, oczywiście, nie powinno nikogo dziwić. Hierarchia ta musi jednak zmienić się, i to w najbliższej przyszłości. Rozwój badań w zakresie socjologii, psychologii społecznej, technik psychoterapeutycznych jest absolutnie konieczny. Jaki jest bowiem sens dalszej eksplozji nauk przyrodniczych, skoro miasta nie nadają się do zamieszkania, środowisko naturalne jest coraz bardziej zanieczyszczone, ekologia rozwija się chaotycznie, stale wzrasta liczba ludzi znerwicowanych, skarżących się na dolegliwości psychosomatyczne. Życie traci jakość. Najwyższa pora, aby głęboko zastanowić się, czy konieczny jest aż tak gwałtowny postęp techniczny i czy nie należałoby rozwijać go w kierunku „soft technology”. Potrzebna jest nam „technologia zachowań”, jak ujął to trafnie amerykański psycholog, B.F. Skinner, niekoniecznie natomiast w sensie stricte behawiorystycznym.

Przyczyna zróżnicowanego tempa rozwoju

Przyczyną zróżnicowanego tempa rozwoju nauk jest nie tyle mniejsze zainteresowanie badaczy zagadnieniami estetyki niż zagadnieniami termodynamiki, ile raczej subiektywne pojmowanie kariery. Na studia nad estetycznym oddziaływaniem „złotego podziału” brak odpowiednich środków, ponieważ ani państwo, ani przemysł nie poświęcają takim zagadnieniom szczególnej uwagi i zainteresowania. Sytuacja wygląda inaczej w przypadkowo wybranej dziedzinie nauki, na przykład w mechanice cieczy; łatwiej jest tu zdobyć środki na badania naukowe, łatwiej zrobić. Eksplozja wiedzy w latach 1800-1966 błyskotliwą karierę, nie mówiąc już o perspektywie zdobycia Nagrody Nobla. Z okresu studiów w Tybindze (1961-1968) na zawsze pozostały mi w pamięci znamienne słowa mojego profesora Wilhelma Witte: „Psycholog musi wiedzieć wszystko, a i tak nigdy nie dostanie Nagrody Nobla”. W 1962 roku mogło słuchać tego wykładu 30, góra 40 studentów. Nie istniały wówczas ograniczenia liczby kandydatów przyjmowanych na studia (numerus clausus). „Co studiujesz? Psychologię? A co będziesz robił później?”, pytali mnie studenci innych wydziałów, nie kryjąc politowania. Często też udzielano mi rady: „Może byś się tak wziął dodatkowo do ekonomii albo medycyny, byłaby to niezła kombinacja, ale tak…”

Psychiczna ślepota

Eksplozja wiedzy we współczesnym świecie jest nie do ogarnięcia dla zwykłego człowieka. Nierzadko nawet profesjonaliści nie są w stanie nadążyć za wszelkimi nowościami, pojawiającymi się w ich dziedzinie wiedzy. Zasoby wiedzy o świecie wzrosły dwukrotnie między rokiem 1800 a 1900, czyli w ciągu jednego stulecia; taki sam postęp nauki dokonał się w latach 1900-1950, a zatem w ciągu pięćdziesięciu lat, a następnie kolejno w latach 1950-1960 i 1960-1966. Student rozpoczynający naukę w roku 1960, a kończący ją w 1966 r., stawał bezradny wobec faktu, iż od chwili, gdy rozpoczynał studia, zasoby wiedzy wzrosły ponad dwukrotnie. Trudno się zatem dziwić, że uczeni wzdragają się przed interdyscyplinarnym podejściem naukowym i z rezygnacją wkraczają na wąską ścieżkę specjalizacji w jednej dziedzinie wiedzy. Oczywiście, rozwój nauki nie przebiegał we wszystkich dziedzinach w jednakowym tempie, a w niektórych nastąpił wręcz zastój. Dotyczy to, na przykład, rozwoju estetyki eksperymentalnej, dziedziny stworzonej w 1871 r. przez Gustawa Teodora Fechnera w Lipsku. Stosunkowo dynamicznie natomiast rozwijała się mniej więcej w tym samym czasie psychologia eksperymentalna. Nie zmienia to jednak faktu, że w porównaniu z psychologią postęp, jaki dokonał się w rozwoju nauk przyrodniczych, fizyki i chemii, przebiegał w znacznie szybszym tempie.

error: Content is protected !!